niedziela, 26 lutego 2017

Formalina Roku 2016

Po raz 13 odbyła się Formalina Roku 2016. Impreza organizowana głównie, dla włodarzy z regionu naszego powiatu.Widać tam było dwóch jegomościów, jeden gruby drugi chudy śmiało można by ich nominować w kategorii "Ćwoki 2016 Roku". Jeżeli już tam byli, można by ich nagrodzić. Przypomnę starą sprawę z wyborem stałego członka w starostwie.Wybierali go dwa razy, aż w końcu im wyszło, duża sprawa i wielki sukces.Moim zdaniem zabrakło nominacji dla Czarnej Bożeny w kategorii "Impreza 2016". Świetnie zorganizowana impreza, z wylansowanym przebojem 'Czarny Walc' - można było potańczyć.Porywająca impreza z dreszczykiem emocji do samego końca.Dziwi mnie że takiej nominacji nie było, jest to wielkie zaskoczenie na minus.Jeszcze większe moje zdziwienie brak nagrody dla basenowego z parku. Dlaczego nie stworzono dwóch nowych kategorii dla niego, tego nie wiem. Pierwsza to "Odkrycie Roku w Biznesie" druga to "Hodowca Roku 2016". W pierwszej kategorii wiadomo dlaczego - doprowadzenie do tego że nikt nie chciał wchodzić do wody. W drugiej także chyba sprawa jest jasna - stworzenie plantacji ropy błękitnej. Ogromnym rozczarowaniem jest brak "Ściema 2016/17", brak referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej. Szumne zapowiedzi spełzły na niczym, bo radni z klubu Pana z Wichrowych Wzgórz powiedzieli NIET.Słysząc to normalnie średnio rozwinięty szympans, pada w bólach ze śmiechu.

Można by tego wymieniać, dla podkreślenia rangi "Formalina Roku 2016", wybrałem tylko kilka. Gala na której było mocno czuć, drażniący zapach roztworu formaliny. Nic nowego, odgrzewane ciągle stare kotlety. Gdzie tu miejsce dla osób, których władza nie lubi, ich dokonania.Gdzie miejsce dla dokonań np. Panów Marcina Wałdocha, Kamila Kaczmarka czy Radosława Sawickiego, ale i wielu innych. Których nie wymieniłem, ale żyją i działają w naszej małej ojczyźnie.

wtorek, 21 lutego 2017

Orkiestra zacznie grać

Wkrótce zacznie grać Wielka Orkiestra Oświatowa w Chojnicach. Pod dyrekcją Wielkiego Maestro Arseniusza  który jest burmistrzem. Chociaż już wkrótce może to ulec zmianie, bo obecnie panuje przeświadczenie że piastuje się takie stanowiska po życia kres.Wspomnę tylko o wyjeździe autokaru do Warszawy, w obronie swojego chojnickiego tronu.Pokazuje to jasno przyspawanie do wielkiego koryta i rozpacz w wypadku nagłego od niego oderwania. Płacz prosty ludu, bo nasz włodarz nie będzie już nam przewodził.Nasza wyrocznia i światło wskazujące nam drogę, nagle nie może zniknąć.Bociany nie będą przylatywać, wyschną stawy w Parku Tysiąclecia, a może inne plagi na nas spadną.No ale wróćmy do Reformy Oświaty w Chojnicach. Po ostatniej sesji Rady Miasta, utwierdziłem się w przekonaniu że sprawa dzieci to jest sprawa drugorzędna.Mówi się o nich często, ale chyba po to żeby przykryć te prawdziwe cele. Sprawą pierwszoplanową jest uratowania stołka pani dyrektor obecnego gimnazjum, oraz etaty nauczycieli.Rozumiem że sprawa pracy dla każdego jest ważną, no ale trzeba te sprawy wypośrodkować.Myślałem że mamy opozycję w Radzie Miasta, po ostatnim głosowaniu, mam ogromne wątpliwości. Uchwała przyjęta jednogłośnie, bez jakiegokolwiek większego sprzeciwu.Jedyny Pan Pepliński którym targają wątpliwości, zachowanie reszty uczcijmy minutą ciszy. Maestro Wam zagra jak zawsze w swoim stylu. Wy będziecie biernymi obserwatorami jego dzieła. Utwór jaki Wam skomponuje o nazwie Loteria, będzie oznaczało że przyłożyliście do tego swoje ręce. W Radzie nie reprezentujecie tylko siebie, czy swoich zawodów, jesteście reprezentantami nas wszystkich.Wszelkie konsekwencje wynikające z takiego rozwiązania spadną na Wasze barki.Na Komisji Oświaty jeszcze były nadzieje na rozsądek, były głosy krytyczne, już na Radzie Miasta powietrze nagle uszło z balonu. Posłuchajcie samych siebie tylko słychać "etaty,etaty,godziny,liczby,wskaźniki itd - gdzie tu są dzieci.Gdzie są te dzieci i ich rodzice, na samym końcu. Zostaną im przedstawione decyzje administracyjne, będzie stres dla rodziców i trauma dzieci.Gdzie by Was to obchodziło, przecież mówicie że zawsze będą niezadowoleni w każdej sprawie.Tylko pogratulować takiej Rady, gdzie jest 5 czy 6 nauczycieli. Żałuję że nie ma chociaż jednego psychologa dziecięcego. Może by Wam wytłumaczył, co to znaczy zmusić dziecko do czegoś czego nie chce.Jeżeli ma się swoją klasę i swoich kolegów i koleżanki i swoją ulubioną szkołę. Zabrać mu to oznacza, zniszczyć mu jego świat. Gdzie jest ta dobrowolność i przekonywanie, gdzie tam idźmy na skróty, bo tę drogę wybraliście.Jednogłośnie w Chojnicach uchwaliliście że jak się nie da po dobroci, to metodą przymusu. Tylko Wam pogratulować, bo w moich oczach jesteście wszyscy "wielkimi" razem z maestro dyrygentem tej orkiestry klakierów.

piątek, 17 lutego 2017

Losowanie z kumulacją

W najbliższym czasie, przyjdzie nam doświadczyć nowych doznań. Mianowicie losowania w loterii oświatowej Lotto Klasa.Ogromne emocje, bo dotyczące moich a w skali całych Chojnic Naszych dzieci.Przypuszczam że dojdzie do mega kumulacji, bo liczba transferowanych klas stale wzrasta. Co jakiś czas pula emocji wzrasta, a to za sprawą Komisji Edukacji jak i samego Wielkiego Burmistrza. Ten "wielki" reformator, próbuje naśladować metody świętej inkwizycji.Jak nie zgodnie z jego błogosławioną myślą reformatorską, to metodą losowania - zawsze musi być tak jak on chce.Mając gdzieś odczucia naszych dzieci, jak i nas rodziców. Jesteśmy wszyscy tłem dla tego niby "reformatora". Który w ramach uratowania stołka dla skonfliktowanej dyrektorki, uparł się żeby powstała Szkoła Podstawowa Nr 8. Porozwala wszystko, powywraca do góry nogami, aby tylko zachować jeden stołeczek. Wydaje mi się że Komisja Edukacji, to nadaje się jedynie do opracowania metody losowania i wybrania "sierotki Marysi". Mówicie na tejże komisji że "dzieci to nie worek ziemniaków", a co robicie żeby tak właśnie się nie stało.Może za Was odpowiem drodzy bezradni - NIC. Powinna być dowolność w wyborze szkoły. Jak może być wyjściem, losowanie i przymuszanie do tej czy innej szkoły.Pan Burmistrz twierdzi, że rozmawiał na spotkaniach w szkołach z rodzicami, że będzie losowanie i niby nikt nie protestował.Podobno to miała być ostateczność, której podobno chciał uniknąć, to kto i co miał wtedy oprotestowywać.Wiemy wszyscy jak szybkie i zmienne są myśli naszego włodarza, no i jakie są zawiłe w swej treści.Nie każdy jest w stanie pojąć, tego wielkiego stratega.Pan Poseł Mrówczyński na zadane pytanie, o reformę oświaty w Chojnicach. Odpowiada całkiem spokojnie, że teraz ruch należy do samorządów.Rozumiem że jest za losowaniem, bo jak inaczej mam odebrać jego odpowiedź.Jak można spokojnie patrzeć na takie metody, Posła partii która jest twórcą tej reformy. Być może że ta reforma jest tak opracowana, żeby wyrywać na siłę dzieci z ich obecnych szkół i przymusem zapisywać do tych wyznaczonych. Jak widzę Pana Czarnowskiego z jego wykresami, to bym mu powiedział wprost "w du.ę sobie je wsadź". Macie do czynienia nie z liczbami, tylko z żywymi ludźmi. wasza ślepota aż poraża, słuchając Was przez dłuższy okres czasu. Pan Burmistrz reformę oświaty w Chojnicach, już dawno sprowadził na samo dno. PIS i cała reszta miejskiej opozycji biernie się przygląda, marginalizując sprawę. Wiadomo nie jest to miejska polityka przez duże P, wiadomo czemu się szarpać.

"Głupstwo w blasku sławy najczęściej bywa nierozpoznane. Przeciwnie, przyjmowane jest jako mądrość, ponieważ sukces, sława je uświęca."  - Sławomir Mrożek.


wtorek, 3 stycznia 2017

Reforma Oświaty w Chojnicach

 
Jako osoba mocno zainteresowana, reformą oświaty w mieście Chojnice.Poderwałem swoje cztery litery, jako rodzic,na spotkania organizowane przez Urząd Miasta.Idąc na to spotkanie, nie nastawiałem się negatywnie, chciałem wysłuchać, przemyśleć.Cierpliwie słuchałem, aby wyrobić sobie zdanie, odnośnie proponowanych zmian w naszym mieście.Uciekałem w moim myśleniu, że to co mi tutaj prezentują jest czymś złym.

Burmistrz w swoich propozycjach, podkreśla że jak nie będzie dosyć chętnych uczniów z klas 4 i 7 (przyszłych - nowy rok szkolny). Jego posunięciem będzie wydanie decyzji administracyjnej, o przeniesieniu całych oddziałów ze Szkół Podstawowych 3 i 5. Tylko jeżeli to zrobi i przymusi rodziców, ale najbardziej dzieci do przyjęcia rozwiązań dla nich niekorzystnych, to będzie niedobrze.

Jeżeli ja jako rodzic,pytam swoje dzieci czy ich obecna szkoła im odpowiada i dostaje odpowiedź że, jest im w niej dobrze. To żaden Burmistrz czy Dyrektor Oświaty nie wyrwą mi siłą z ich obecnej szkoły. Żadna zmiana rejonów szkolnych i inne rozwiązania mi nie odpowiadają.Liczy się dobro moich dzieci, taką szkołę parę lat temu wspólnie wybraliśmy i tak niech zostanie.Jeżeli przyjęte rozwiązania będą krzywdzące dla moich dzieci, spowoduje to jakieś ujemne skutki w psychice. To powiem wprost podejmę kroki, żeby je bronić tak jak mogę i potrafię.

Kto ma własne dzieci, chyba potrafi mnie zrozumieć. Jeżeli chociaż jedna łza im wypłynie, przez jakąś głupią decyzję administracyjną, to tak jakby mnie ktoś skrzywdził.Nie zgadzam się na żadną zmianę reguł, bez mojej zgody jako rodzica.

Jeżeli Burmistrz nie ma argumentów , żeby dobrowolnie przekonać rodziców do idących zmian - proponuje aby się z tego wycofał z tych negocjacji.Niech zostawi tę sprawę Dyrektorowi Czarnowskiemu, dyrektorom szkół i rodzicom. W tym zestawieniu dojdą do jakiegoś sensownego rozwiązania, które będzie odpowiadać wszystkim. Na spotkaniu z rodzicami Szkoły Podstawowej Nr 5, niestety jego wypowiedzi były emocjonalne z atakami na jednego starszego pana.Nie potrafi rozmawiać normalnie, w tak delikatnej sprawie, wszystko sprowadza do polityki. W tej sprawie jest to ślepa ulica, w której natrafi na mur. Gdzie ciężko będzie mu go przebić, przecież wiadomo jakim mało wiarygodnym jest urzędnikiem.

Zdaję sobie sprawę że, zmiany są potrzebne, wymuszone reformą szkolnictwa ekipy PiS.Tylko że niech Burmistrz, nie wprowadza jej metodą siłową.Mam nadzieję że rozsądek w tej sprawie weźmie górę, a nie tępota umysłu urzędnika państwowego.