wtorek, 21 sierpnia 2018

Przetargi na KD w Chojnicach

Parę lat temu jakie piękne obietnice składał Pan Burmistrz na naszym Osiedlu Nr 6 w Chojnicach. Mówił chyba tak "Drodzy mieszkańcy wsi, kanalizacja deszczowa powstanie u Was do 2018 r. Okazało się to prawdą, ponieważ po remoncie drogi wojewódzkiej 240 (Ul. Tucholska w Chojnicach) - to jest największy kolektor deszczowy w mieście. Ten fakt potwierdzą Państwo mieszkający przy wlocie z tego kolektora do zbiornika retencyjnego który znajduje się pod ich oknami na podwórzu. Miasto regularnie dba o umacnianie brzegów tego zbiornika, budując wały powodziowe. Stałe dyżury pełni tam Państwowa Straż Pożarna i Wydział Komunalny UM w Chojnicach. Każdorazowo po każdej burzy, wody z ulic Przemysłowa i z Tucholskiej sprawnie wlewają się do naturalnego zbiornika u Państwa P. Nie pamiętam jaki był koszt budowy, ale przyznam KD część VII zdała egzamin. Jeszcze innym typem KD jest rozwiązanie na Ulicy Willowej. Zbiornik retencyjny naturalnie tworzy się w niecce ulicy zbudowanej z płyt. Plusem tego rozwiązania jest, że jest to zbiornik chłonny. Czyli gdzieś ta po kilku godzinach, wszystko zabiera ziemia. No od czasu do czasu przyjeżdża Beczkowóz z Wodociągów Miejskich i zabiera wysoki poziom. Kiedyś UM Chojnice wycenił tą usługę w skali roku od 20 - 30 tysięcy złotych. No ale jest to rozwiązanie na wskroś ekologiczne i nowatorskie. Z kilkuletnich moich  obserwacji tej sytuacji, przyznam że jest pewna atrakcja dla kierowców w mieście. Dlatego że w innych częściach miasta, takich atrakcji brak.

Miasto rozstrzyga obecnie przetargi na KD (6 mniejszych, 2 mikro naturalne) :

1.Grunwaldzka
2. Parkowa, Sukienników …
3. Brzozowa,Prochowa …
4. Łanowa,Towarowa ..
5. Zbiornik Retencyjny Ulica Sobierajczyka
6.Subisława,Sambora ….
------------------------------------------------------
7. Tucholska,Przemysłowa
8. Willowa,Ludowa

No i te nasze już skończone 7 i 8 i już widać że teraz będą budowane wreszcie ulice też zresztą obiecane. Przypomnę najpierw KD a potem dopiero remont ulic - słowa Pana Burmistrza.

* KD - Kanalizacja Deszczowa flagowy program Pana Burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Konstytucja

Ostatnimi czasy organizowane są w całym kraju, akcje w obronie Konstytucji. W naszym mieście także taka się odbyła, przy Fontannie Miejskiej. Mamy lokalną strażniczkę obrony Konstytucji Panią Radną Powiatową Bożenę. Zawsze czujna, zawsze na straży, i zawsze gotowa do działania - Brawo !. Happening bardzo udany, przekaz bardzo wyrazisty - jest w nim moc.


Chociaż 4 lata temu, też przy wyborze wicestarosty i stałego członka powiatu jakoś jej czujność osłabła a wiało zgrozą. Prawie jak w filmach Alfreda Hitchcoka , było napięcie i emocje do samego końca. Dwa głosowania, przerwa i wreszcie "szczęśliwy" wybór vice i jego członka. Wspomniana przerwa, co tam się musiało dziać. Aż światło przygasało, drzwi same się otwierały, obrazy spadły ze ścian. Działy się tam też rzeczy rodem z Dzikiego Zachodu. Biedni Radni zostali podani działaniu praniu mózgu, podobno jakieś medium kierowało ich wyborem w głosowaniu tym drugim. Do dziś część z radnych, odczuwa ujemne skutki tamtego działania mocy pozaziemskich. Dziwne że wtedy nie znalazł się żaden obrońca praworządności, to wtedy nic się nie działo gorszącego ?! Gdzie wtedy byli obrońcy demokracji, Konstytucji, dlaczego nie ma tam ich głosu sprzeciwu. Szukając jakiegoś sensownego wytłumaczenia tamtego tajemniczego głosowania, przyszła mi do głowy taka hipoteza :

Moim zdaniem podczas tej słynnej przerwy w obradach Rady Powiatu doszło do odnowienia starego obyczaju. Jest to obyczaj nakrywania głowy wybrańcowi przez damę obrony Konstytucji. Dama nakryła głowę swego wybranka białą kartką z napisem "Dobry Wybór" - symbolem wierności i niewinności. Zwyczaj ten został wykorzystany przez Henryka Sienkiewicza, który głównym bohaterom swej powieści Danusi i Zbyszkowi z Bogdańca.

 chttp://www.chojnice.tv/wideo-989-I_Sesja_Rady_Powiatu_27.11._cz.3_-_wybory_wicestarosty_i_czł._zarządu_powiatu__



piątek, 17 sierpnia 2018

Przyjaciele ?

Przyglądając się sytuacji osób wyjeżdzających zarobkowo na Zachód Europy np. do Holandii. Gdzie w większości są to imigranci z Europy Wschodniej w tym także Polacy. Można dostrzec jakiś dziwny trend, władz co niektórych miast do wprowadzania zakazów. Jak się okazuje "przyjaciele" tam przebywający w tym też z Polski, są bardzo uciążliwi dla tubylców. Holandia jest krajem podobno bardzo postępowym i tolerancyjnym. Przypomnę tylko że posiadanie 5 gram marihuany dla własnego użytku jest tam dozwolone. Eutanazja gdzieś od 1973 roku, jest także dozwolona. Jakby tego było mało dozwolone są tam od 2001 roku, małżeństwa tej samej płci oraz adopcja przez nich dzieci. Ale są wyjątki.

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-04-03/polacy-niemile-widziani-w-holandii-gminy-wprowadza-ograniczenia-dla-migrantow-zarobkowych/


Nasze miejskie władze Chojnic, dla swych przyjaciół są bardzo otwarte. Dziwne jest trochę określenie w stosunku do wszystkich przybyszów ze wschodu "przyjaciele". Zawsze na takie zaszczytne określenie, trzeba niestety zasłużyć. W tym wypadku stało się inaczej ( fragment od 52.40 - 55.30)



Przypomnę tylko incydent przy Ulicy Widokowej, no ale faktycznie może był incydentalny. Ale tworzenie specjalnej enklawy w naszym  mieście patrząc w przyszłość budzi zgrozę. W Holandii ograniczają ilość obcokrajowców w jednym domu oraz ulicy. Ciekawe jakie przesłanki przyświecają liberalnemu podejściu w naszym mieście.

Jak mówią Rosjanie "pażyjom uwidim"

niedziela, 12 sierpnia 2018

Narodowość

Oglądając media można dojść do wniosku, że przyznając się do jakiejś narodowości i jeszcze to pokojowo manifestując jest się faszystą. Trzymając w ręku biało- czerwoną flagę i śpiewając Hymn, jest się ksenofobem, rasistą itd. Teraz trendy jest mówić o sobie jestem Europejczykiem, ze stolicą w Brukseli bez podziału na państwa. No może jestem już stary, dlatego tak a nie inaczej postrzegam ten świat. Zawsze byłem i zostanę Polakiem i nim chce umrzeć. Tutaj jest moje miejsce na ziemi, jest to ziemia moich dziadków i rodziców. Nie przeżyłem wojny, ale znam historię naszego narodu. Wiem ile ta wolność, która ja i moje dzieci oraz najbliżsi możemy się cieszyć kosztowała przelanej krwi. Wiem również że nasze pokolenie, powinno bronić tej wolności. Bo nikt nie dał jej nam na zawsze, zawsze będą wiały "wiatry" aby nam ją zabrać. Słuchając co niektórych wypowiedzi, obecnej "elity" politycznej zastanawiam się czy aby na pewno są Polakami. Można się różnić w poglądach politycznych, można się spierać - ale jest jeden warunek sprawy Polski są tylko naszymi sprawami. Rozwiązywać się je powinno w Polsce, bo innej drogi nie ma. Jeżeli mamy demokrację i wolne wybory, to nie rozumiem ostatnio często używanego określenia "zagrożona demokracja". Jak można pluć na swój naród, na zewnątrz w Parlamencie Europejskim czy na szerszej arenie międzynarodowej. To zadam pytanie, to w takim razie po co w Polsce organizujemy wybory ?. Dlaczego niektórzy dążą to siania anarchii i buntu w narodzie. Świadomie lub mniej świadomie, namawiają do krwawej zawieruchy. Wmawianie ludziom, że bycie katolikiem to jest zacofanie i ciemnota - czyli np. życie w rodzinie ?. Bardziej trendy jest obecnie homoseksualizm i adoptowanie przez nich dzieci, to jest ta europejskość. Może eutanazja to jest ta postępowość europejska, a Polska ciemnota. Wolę być Polskim Ciemnogrodem, niż tym "postępowym" Europejczykiem. My jako naród mamy historię, tradycję, kulturę i wartości chrześcijańskie. Nigdy nie odczuwam wstydu, mówiąc o sobie że jestem osobą wierzącą w Boga. Jeszcze bardziej dumny jestem z naszych BARW NARODOWYCH . Jestem osobą apolityczną, gdzie na pierwszym miejscu widzę dobro mojej ojczyzny. Nie dzielę osób na prawicę czy lewicę - tylko na ludzi mądrych i głupich. Słucham wszystkich, oglądam wszystko - ale wyciągam własne wnioski. Nikogo nie będę ganiał za kolor skóry czy wyznanie " Żyj i Pozwól Żyć Innym". Ale w tym kraju to naród Polski jest gospodarzem, a goście szanują nasze prawa i stosują się do nich.




sobota, 11 sierpnia 2018

Osiedla a budżet

W naszych Kochanych Chojnicach mamy 9 osiedli miejskich, oraz 1 osiedle o charakterze wiejskim. Nasz Pan Burmistrz wymyślił budżet osiedlowo - samorządowy, gdzie każde osiedle otrzymuje pieniądze. Tylko już sam ich schemat podziału, woła o pomstę do nieba. Bo albo podział miasta na osiedla jest błędem, albo podział pieniędzy we wspomnianym budżecie. Bo jedno z drugim się normalnie gryzie. Na dowód tego że mam rację jest Osiedle Nr 6 Małe Osady - Pawłówko. Obszarowo ogromne przy bardzo małym zaludnieniu. W ramach rzucania "koła ratunkowego" przez Pana Burmistrza, pomnożona budżet dla szóstki x 2. Żeby wyobrazić sobie skalę absurdu tego budżetu, wystarczy porównać kwoty każdego z samorządów. Samorządy najbogatsze 1 i 9 z rozbudowaną infrastrukturą miejską bo to centrum dostają najwięcej. Gdzie ich celem staje się budowa Białego Orlika za miliony, wspomnianej 6 zaledwie starczy na odnowienie dwóch placów zabaw dla dzieci. Kompletnie dla mnie niezrozumiałe, tam gdzie nie ma nic dajemy najmniej, tam gdzie będzie CHCK, Park Tysiąclecia, Stary Rynek, Miejska najwięcej ?!. Co to za budżet, który jest niesprawiedliwy, które źle dzieli - bo powinno być wszystko odwrócone do góry nogami. Sam projekt nadaje się do kosza, i tak Rada Miasta decyduje a nie samorządy osiedlowe.



Trzeba mieć naprawdę ogromny tupet, żeby ludziom z  Osiedla Nr 6 powiedzieć na zebraniu, macie dwa razy więcej niż inni to sobie wybudujcie. Już wielokrotnie wciskano nam bajeczki o budowie kanalizacji deszczowej, czy budowie ulic. Nasz obecny Burmistrz, przez 20 lat nigdy nie dostrzegł naszych potrzeb. Jeżdżące beczkowozy, tamy, zapory a nawet Staż Pożarna zawsze po każdej ulewie to normalność. Worki z piskiem to nie krajobraz gdzieś przy rzece, to można zobaczyć na ulicy Tucholskiej po przejściu burzy. Mam wrażenie mieszkając na tym osiedlu, jakby to była jakaś autonomiczna strefa wydzielona z całego miasta. Nie widać pomysłu, aby ten stan zmienić, lata lecą a tu jak było tak jest bez zmian na lepsze. Budujemy Centrum kultury, a u nas nawet salki na zebrania nie mamy, Budujemy stadiony za miliony, a my malutkiego boiska nie posiadamy. Co mamy -nadzieję, która umiera ostatnia.

W tym roku nasze Osiedle wspólnie z Sołectwem Pawłówko zorganizowało festyn dla mieszkańców. Może ten fakt posłuży za najlepsze podsumowanie, gdzie jesteśmy i gdzie nam bliżej a może ile łączy.

piątek, 10 sierpnia 2018

Konferencje Burmistrza ?

Konferencja prasowa – wydarzenie medialne, w którym osoby chcące przekazać mediom pewne informacje zapraszają dziennikarzy do wysłuchania ich oraz, najczęściej, zadawania związanych z daną sprawą pytań. 


Obejrzałem kilka Konferencji Burmistrza Chojnic, wszystkie mają ten sam scenariusz. Wiadomo nasz przywódca, obdarzony darem czarowania, wręcz upaja się swoją wielkością. Autonomiczną częścią  niektórych z nich jest samouwielbienie. Na dowód jak ważna dla niego to sprawa, lubi się pochwalić swoimi nagrodami "Laur Narcyza" i coś tam jeszcze było "Ambasador Kaszub Szuwarowych". Pominę fakt jakie magiczne okoliczności spowodowały że je otrzymał, ale finalnie jest sukces i jest się czym chwalić !.


Sprawy ma zawsze przygotowane i poukładane i trzeba przyznać że konferencja ma odpowiednią szybkość przekazu medialnego. Faktem jest że są to zawsze sprawy jemu wygodne, no ale to tylko zbieg okoliczności. Wyjaśnienia obszerne i powalające na kolana słuchających, podobno niektórym osobom starszym z wrażenia powypadały szczęki. Czyli wszystko jest w należytym porządku, i co najważniejsze pod kontrolą prowadzącego. Dziennikarze bardzo zdyscyplinowani, zadający mało pytań i zbytnio nie drążący czarnych tematów. Przypuszczam nie chcą podpaść prowadzącemu, bo kto lubi wysłuchiwać docinki i uszczypliwości z jego strony. Wtedy to już nawet podana kawa, traci swój smak i aromat, a kwiaty więdną.


Chociaż muszę przyznać jest jeden wyjątek i dość wyraźny. Jest jedna Pani Redaktor Monika z jednego z naszych miejskich portali internetowych, której jakby prowadzący nie lubił. No mogę się mylić, ale takie zawsze odnoszę wrażenie.Pytania Pani Redaktor wzmagają irytację i gniew, trudno znaleźć powody, bo to konferencja prasowa. No może pytania musiałyby uzyskać akredytację wodza, może Pani Redaktor drąży tematu tabu, gaszące bijący blask imperatora. Nie wiedziałem że praca niezależnego dziennikarza jest taka niebezpieczna. IMGW zawsze powinien podawać stopień zagrożenia burzami w gabinecie, na podstawie pojawiających się tematów.


Konferencja w ratuszu również uczy np. z ekonomii. Stale budżet miasta jest do przodu, przy sporym zadłużeniu. Jeden kredyt, drugi kredyt i jest wręcz bosko. Trochę mi zawirowało w głowie co to nadwyżka budżetowa, a wolne środki - tutaj prowadzący wkręcił mnie w podłoże. No ale co się dziwić, dyplom z ekonomii robi swoje. Dajmy na to budowa CHCK, normalnie łzy same lecą na podłogę. Przypominają się w tym momencie stare "dobre" czasy budów epoki Gierka. Projekt wykonany na kolanie, jedna firma uciekła, druga dokończy dzieła. Jakby tego było mało okazuję się że w tym całym bałaganie, miasto na tym zarobi. Nie wiem jak ale zarobi, może jak to pokażą w telewizji będzie promocja miasta.


Pojawiają się zaproszeni goście, to tutaj jest czego słuchać w normalnym klimacie. Wiadomo że Burmistrz lubi jak mu się chwali, ile metrów klinkieru i polbruku w mieście położył. Kto to dobrze odczyta jest zapraszany jako gość. No ale jego gabinet, zaprasza kogo chce - święta rzecz.

Zauważyłem ostatnio że tematy bardzo nie lubiane to basen i park. Na basenie to ile tam się już ropy wyhodowało, myślę że niedługo miasto otworzy tam stację CPN. A plecy będą nam szorować radni z komisji ochrony środowiska i "odpowiednio się nad tematem pochylą" oby tylko nie za nisko. Park Tysiąclecia a wraz z nim nasze miasto będzie się ubiegać o miano uzdrowiska. Chojnice - Zdój i słynne na całą Polskę, naturalne baseny z zieloną mazią  - prawdziwy hit !

To tak pokrótce o ekscytujących konferencjach w ratuszu.



czwartek, 9 sierpnia 2018

Agrest i truskawka

Chojnice w ostatnich 20 latach, stało się owocowo - warzywne w nazewnictwie ulic naszego grodu. Komisja nazewnictwa a może bardziej, popularyzacji owoców i warzyw. No bo mamy tego multum : Borówkowa, Agrestowa, Truskawkowa, Orzechowa itd. Istnieją ulice poetów i pisarzy to tak dla kontrastu że nie samymi warzywami i owocami Chojnice żyją. Istnieją ulice "starych zasłużonych komuchów" których obecna władza tak mocno broni. No cóż broni tego, co jest jej bliskie. Władza może wszystko, i z tego korzysta. Władza która nie chce w Chojnicach Pileckiego, miało być Rondo przy Technikum Nr 2. Okazało się że FZGT zaproponowali kandydata , który nie przypadł do gustu naszej władzy. Niby krystaliczna postać jak twierdzi nasz miejski "złotousty", ale powstało rondo teraz dokładnie nie pamiętam "Skok na Wentyl" czy jakoś podobnie. Wojewoda prężył muskuły, ale poległ bo nasi miejscy rycerze obronili ulicę "zasłużonego" sekretarza z ramienia PZPR. Wzgórze Ewangielickie podobno ma zmienić nazwę, na Wzgórze Klęski i Utraconych Przetargów. Stary Szpital podobno będzie nosił nazwę Miejskie Centrum Wschodniej Ekonomii. Stary Rynek podobno ma być to Plac Czarnego Marszu. Istnieją ogromne opory w naszym mieście, aby uczcić takie nazwiska Jak Pilecki czy Generała Fieldorfa-Nila itd. Pytanie dlaczego ?